niedziela, 12 września 2010

Kolejny atak;) / Kolejne puszki:)

Pamiętacie, jak całkiem niedawno podejrzewałam chłopa swego, że chce mi kark skręcić skrycie i tajemnie?
Otóż szał zbrodniczy mojego M. trwa, a nawet się nasila;)
Wczoraj zainkasowałam dwa ciosy słoikiem korniszonów kupnych, niby to niechcący;)
Jestem potłuczona kompleksowo, w zasadzie od stóp do głów.
Rzecz cała (w przeciwieństwie do poprzedniej nocnej próby skrytobójczej) działa się niemal w samo południe. Miejsce akcji - nasza kuchnia. Czynności towarzyszące - rozpakowywanie zakupów. Cios pierwszy - M. wyciągał rzeczy z trzymanej w ręce torby, ja akurat przykucnęłam, żeby schować część zakupów do dolnej szuflady, M. zakołysał torbą, której zawartość (czytaj: narzędzie zbrodni) czyli słoik ogórków walnął mnie w łeb. Jęknęłam rozdzierająco, chłop się tego dźwięku wystraszył ( w każdym razie tak zeznał nieporadnie), torba mu się wymknęła z ręki i słoik spadając walnął mnie w stopę (cios drugi).
Sprawca, narzędzie zbrodni oraz kafelki podłogowe nie ucierpiały w tym incydencie. Ofiara ma niedużą śliwę na czole i obolały paluszek.
Podobno do trzech razy sztuka - ciekawe, co będzie dalej?
Dwie zdobyczne puszki dziś dołączyły na kuchennej ścianie do swych licznych starszych braci i sióstr:)
Koleżanka była na weselu kuzyna, goście weselni dostali na pamiątkę cukierki w takich puszeczkach, mających symbolizować panią i pana młodego. Ponieważ mój bzik puszkowo-sercowy jest koleżance znany, zapytała, czy nie mają takich puszek więcej. Okazało się, że tak, bo zamówili na wyrost i chętnie odstąpią:)
Tym sposobem moja kolekcja liczy już sobie 66 sztuk:)

39 komentarzy:

  1. o biedna Ty:) niezła masz kolekcje,jak rozumiem kazda inna?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczne są!!! A za korniszony bym oddała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale piękne te puszki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze ktoś pomyśli,że Cię mąż bije ;p
    Uwielbiam Cię czytać :)
    I mnie się spodobało to co napisała Izulka ...pojęciem względnym jest natomiast "za chwilkę" ...po prostu głośno się zastanawiam nad tym, czy będę potrafiła jeszcze kogoś pokochać ...czy mnie da się pokochać ? ;/ takie tak ...głupie myśli :)
    umilam sobie czas malowaniem paznokci na kolor miętowy i oglądaniem SATC 2 :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniałaś mi o serialu !!! Dziękuję :*
    A dziś nowe odcinki rozlewiskowej sagi ! nie mogę się doczekać :)
    Ogromnie się cieszę na nasze spotkanie :*** Nawet nie wiesz jak bardzo :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ofiara i tak jest w dobrym stanie, skoro zdołała zrobić wpios na blogu :P
    puszki są świetne i jest to o wiele fajniejszy pomysł niz to co ja dostałam na ostatnim weselu (czytaj paskudne figurki, zakrawające o pedofilie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. W przerwie postaram się skrobnąć nowy wpis :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Myśl myśl, może jakiś kryminałów poczytaj, znajdziesz jakieś wskazówki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem,że masz ...miał być Twój hehe :D ale najpierw kupiłam,a później przejrzałam dokładnie twojego bloga i klops hehe ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie są te puszki! Biedna Ty, musisz na siebie uważać, do trzech razy sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaa no racja, chory chłop to skaranie boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj rozumiem Twój ból ! Ja mam tylko jakieś korzenne ciasta,ale jakimś cudem nie mam na nie ochoty i dlatego wcinam jabłko- nie pamiętam już które dziś z kolei :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Eee to faktycznie, daj sobie spokój:)

    W niedzielę będę przejeżdżać przez Twoje osiedle, umówiłam się w tej stajni:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A co sobie będziesz żałować !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do sensowności Twojego wyglądu w sobotę nie mam najmniejszych wątpliwości :) myślisz,że jedno opakowanie ciasteczek coś zmieni :DDD
    kurczę ...4 dni i będę na Śląsku :*** Ale cudnie !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko przejazdem- jak się jeździło w góry. Ale tak ,żeby pozwiedzać, zostać...to nigdy :) Już nawet K. pisałam,że jeszcze mnie tam nie było, a już mi się u Was podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję trochę połazić po Tychach, choć z ostatniej mojej rozmowy z K. wywnioskowałam,że zaprasza mnie DO SIEBIE ;p więc nawet nie wiem, czy sobie cokolwiek pozwiedzam ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. hehehe niezle ;D fajne puszeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Noooo i już komplikacje ;p ech ...się będzie działo w tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
  20. oj współczuje, a to mąż morderca :/
    serduszka są śliczne :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Może pokażesz nam kiedyś swoje zbiory ? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Beti, kochanie, dziękuję za przesyłkę!
    w ten ciężki dla mnie dzisiaj dzień uśmiechnęłam się.
    jeszcze raz dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  23. podobnie było na poprzednim weselu, na którym byłam. Cukierasy rozdawali, więc pewnie takie jak z tej Twojej puszki, tylko w woreczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. hej Bet co tam u ciebie słychać??

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudne te puszki:)
    Nie dostałam się ...

    OdpowiedzUsuń
  26. o jaaaaaaaaa super pomysl z tymi puszkami są boskie !!!!ja nie zbieram puszek a takie chciałabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. cudne te puszki:))

    a mężowi to bym oddała:P

    OdpowiedzUsuń
  28. o, to pokaźną masz kolekcję tych puszek :) pokaż kiedyś jakieś jeszcze ciekawe egzemplarze, co?
    a swego męża, to chyba musisz poustawiać, żeby Ciebie tak nie atakował... co on sobie myśli? ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. To Ci się dostało:)
    Fajny pomysł z tymi puszkami:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja frędzli nie lubię,ale te mnie jakoś wybitnie nie przeszkadają ...a nawet fajnie się majtają :DDD no to poka poka ...zakupy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Aaa no tak, tak :) Dwa równe nie mogą być :) trzeba urozmaicać swoją szafę :)
    być może ominie mnie jedna podróż pociągiem, bo K. chce po mnie przyjechać do Katowic hmmm ... ale to się jeszcze zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bo to w ogóle bardzo miły facet jest :)))
    Koniecznie musi przejść !!! to pewnie pogoda ... to tylko na mnie działa inaczej niż na większość ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. Ano właśnie K. mi dziś pisał,że pogoda na Śląsku bardzo ładna. i w weekend też taka ma być :))) Przejdzie Ci ...a jak nie ...to walniemy razem jakiegoś drinka i będzie git :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ok ! masz jak w banku :)))
    zapamiętam tą wybuchową mieszaninę :)))

    OdpowiedzUsuń
  35. Z tym nic nierobieniem to sporo dziewczyn się zgadza;)

    OdpowiedzUsuń