piątek, 8 czerwca 2012

Już za chwileczkę, już za momencik;)

Nie zwracać uwagi na niedoróbki, poprawki będą zrobione w wolnej chwili, czyli w przerwie meczu;)
Wielu pięknych emocji, niezależnie od tego, czy i komu kibicujecie:)

29 komentarzy:

  1. Super! Moje dzieci są niepocieszone że nie mam tak pomalowanych paznokci :-) No, właśnie-jeśli chodzi o Lilou, to ja chciałam ją głównie po to, żeby wygrawerować na niej datę. Ale jeśli byłaby jakaś bransoletka srebrna z zawieszką i możliwością graweru też byłoby bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet nie wiesz jak się cieszę z Twojego wpisu!! miłego oglądania wspólnie z mężem!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No to się będzie działo! Ja nie mam nic biało czerwonego, ale kibicować idę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no nie, ja nie mogę;)
    jak sie zdenerwuję, to też będe oglądać, a tak chciałam byc twarda;)
    PS> pierścionek wymiata

    OdpowiedzUsuń
  5. wrzucilam Twoje foto na mygreekshopping.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pazurki....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też chyba spapuguję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nadzieję, że piękne emocje jeszcze będą :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz obmyślam wersję włoską i szwedzką mojego manicure :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nooo, to jest fajne, takie usta otwarte i zasłuchana całkowicie;))

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie, czasu za dużo to wymyślam, ale cholera wesoło mi nie jest jakoś. A co do mebli, wszyscy wybierają te droższe!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak tak dalej pójdzie poproszę o jakąś zrzutkę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Beti dziękuję ci za odwiedziny zażyczenia i w ogóle:)) szykuję dla ciebie małą przesyłkę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dzisiaj sobie biały lakier sprawiłam:)Oczywiście na jeden paznokieć,bo jakoś nie widzę siebie we wszystkich tak pomalowanych:)
    Ja też liczę,że on w końcu przyjdzie.Bo to będzie oznaczało,że coraz bliżej do przeprowadzki będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Beti,dopiero przeczytałam o Głodach u mnie-byłam od czwartku w Krakowie i nie wchodziłam na blogi. Dziękuję,ale już Ewelina-Astilla mi kupiła.Ale dziękuję,że o mnie pomyślałaś:*

    OdpowiedzUsuń
  17. To są paznokcie prawdziwej kibicki;))

    OdpowiedzUsuń
  18. dziękuję za życzenia:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Patrz!! Dopiero jak mi napisałaś to pokapowałam z Vigo :D Rzeczywiście :D

    Idzie, póki co, jak po grudzie. Pogoda mi tez trochę plany pokrzyżowała bo zależy mi w miarę dobrym wizerunku też a przy takiej pogodzie to bym wyglądała jak zmokła kura :/ Na razie w jednym miejscu usłyszałam (ze słów sekretarki), że raczej nie bo już kogoś mają (ale jeszcze wystosuję maila w tej sprawie do właściciela) no i czekam z tego pierwszego ośrodka na odpowiedź bo pani się zastanawia :/ W pt. mam (prawdopodobnie) wizytę w PUP to może w końcu oni z jakąś inicjatywą wyjdą bo jest cienko.
    Szykowałam na dzisiaj wizytę w Kombinacie Koksochemicznym, jak pogoda pozwoli to jutro pójdę, chociaż odkąd należą do JSW to tam też gorąco jest.
    No a w poniedziałek jestem umówiona w piekarni obok mnie, więc zobaczymy :)

    Co powiesz na wstępne umówienie się na przyszły tydzień własnie????

    OdpowiedzUsuń
  20. czekam na nowy wpis:))) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Noooo zapomniałam o tych pierogach! Faktycznie, trzeba się szkolić:)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie, lekarka powiedziała, że alergia raczej nie, że to ...hm, jak ona to mówiła? ... przewlekłe coś? czy jakoś tak ... bo wiesz, już raz tak miałam przecież jakieś 2 mies. temu.
    ale teraz już ciutek lepiej, więc może pomagają leki, oby!

    OdpowiedzUsuń
  23. My też kibicujemy. Staram się trzymać i być dobrej myśli, ale zwyczajnie się boję.

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja mam trylogię CUKIERNIA POD AMOREM,tez wciagająca;) czytam na spacerze,jak Domi śpi to siadam na ławce i szybko czytam,ale musze "ruszać" wózkiem,bo inaczej budzi się i protestuje;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja tak lubię czasami kogoś zaskoczyć :)))Smuda w stringach oł nołłłłłłłłłłłłłłłłł!!!!

    OdpowiedzUsuń