sobota, 10 listopada 2012

Kolekcja:)

W zasadzie powinnam stworzyć nowy wpis. Właściwie powinien on być odpowiedzią na zaproszenie do kolejnej blogowej zabawy - dzięki, Madeleine:*  Ale szczerze mówiąc - nie mam w tym momencie jakoś nastroju, więc chwilowo tylko wrzucam kilka fotek sercowej kolekcji (mam nadzieję, że udało mi się cyknąć większość), o zdjęcia której prosiły ostatnio na fb Aggie i Bułeczka:)
Miłego weekendu:*

37 komentarzy:

  1. Co tam fotki - to trzeba zobaczyć na żywo :)))
    Beti !!! Wszystko u Was w porządku ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam jakieś takie przeczucie,że ostatnio myślami jesteś gdzieś indziej. Mam nadzieję,że wszystko szczęśliwie się zakończy, o cokolwiek chodzi.
    ano fakt- rogale nie są dla mnie niczym szczególnym - nawet nie specjalnie za nimi przepadam ;p ale dziękuję, dziękuję :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Ło kurde miejsca brakuje powoli, widzę, że na inną ścianę się przenosisz już:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale tego nazbierałaś, ja mam tylko 1 szt. serduszko E.Wedel i niech Ci się nastrój poprawi, tego Ci życzę...pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  5. To się mąż ucieszy z przebudowy:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, wow, wow niesamowita kolekcja...

    OdpowiedzUsuń
  7. nieziemska kolekcja:)ile ich już jest??

    OdpowiedzUsuń
  8. To się dopiero nazywa kolekcja:)
    Beti,przytulam Cię mocno:*

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też nominacja dla ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zabawa nie zając, a kolekcja fantastyczna :****

    OdpowiedzUsuń
  11. A co to za chandra, Moja Droga???? Tyle serc masz i smutek Cię nachodzi?

    Zgadniesz, które z tych pokazanych jest moim ulubionym?

    OdpowiedzUsuń
  12. czeka u mnie nominacja na bloga...

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię tę Twoją kolekcję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. aż sie w głowie kręci od tych serc:) bombowe to masz!

    OdpowiedzUsuń
  15. ta ilość robi wrażenie :D
    Ja również mam nadzieję, że się poukłada. Trzymam za to mocno kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię tę Twoją kolekcję... Jest taka pogodna...
    Wproszę się kiedyś ją popodziwiać na żywo :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Beatrice! Ależ oczywiście, że ta z babeczką! Ja jestem przecież bardzo przewidywalna.

    A co powiesz na to magiczne spotkanie w magicznym miejscu w najbliższy piątek??? Bo akurat ten weekend mam wolny!

    OdpowiedzUsuń
  18. pytam, bo mi, mojemu mężowi, bratu kojarzy się ono z Żydami. A mama się o to wkurza. Nawet dzis do niej dzwoniłam dopytać i... 'po co Ci to wiedzieć, po co kopać w starym?' Że niby ona nie znała nikogo 'dalej' jak ta swoja babcię- Brachman i nic o nich nie wie, że niby z jastrzebia byli i tyle. I też tak teraz myślę, że jak sie było mlodszym, w szkole się drzewa genealogiczne robiło, to robiło sie je po łebkach, a teraz czlowiek żaluje i nie ma, tak jak mowisz, kogo popytać, bo wszyscy nie żyja...
    Ale sama powiedz- nie jest to dziwne, że moja mame tak denerwuje to moje szukanie korzeni? Ona się czasem zachowuje tak, jakby cos wiedziala i to ukrywała. A ja serio NIC do żydów nie mam, czy do Niemców, chcę po prostu wiedzieć i już

    A żal mam do systemu- że uczyli nas tak, że nikt nas historią nie zainteresował. A dwa- skoro historia XX wieku byla w ósmej klasie, w LO tuż przed maturą to nikt sie do niej nie przykladał, bo mial przed soba egzaminy, matury itp. Więcej czasu poświęcaliśmy na starożytnośc niz na nasze czasy, o których przeciez powinniśmy wiedzieć najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  19. O mamo, całkiem spora ta kolekcja... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To znowu dupsko blade! Bo mogłabym dopiero po południu. Ale, jak to mówią, co się odwlecze to nie uciecze.

    Nie lubiłaś korekcyjnej? Ja wspominam bardzo miło więc się pluskam z radością, możemy sie wybrać nawet razem! O! Teraz mi przyszło na myśl, że to kolejny powód może być do meetingu.

    W świetlicy to będę chyba gdzieś tak do maja, czerwca bo praktyki mi dosyć długo trwają. Kiedyś już jedną odwiedzałam, więc kto wie, może i tam się zadomowię popołudniami na dłużej.

    Jak się sprawy przyjaciółki mają?

    OdpowiedzUsuń
  21. ja na tą próbkę Clinique niestety nie załapałam się. Szkoda, bo inaczej pewnie nie będę miała okazji wypróbować ;)
    Ja tez przyznaję się bez bicia, że dużo na taki tusz nie przeznaczę, bo zwyczajnie mi szkoda. Nie wierzę w to, by mascara za 150 zł zrobiła cuda. Owszem można fajnie podkreślić oko, wydobyć głębie, ale natura zrobiła swoje i jej nie oszukamy ;)
    A ten tusz kupiłam w zwykłem kosmetycznym, ale doleciały mnie wieści, że w Rossmanie też są. Spróbuj tam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak,Beti,to mój ogródek.Na razie występujący w postaci błota i śmietnika;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzięki za miłe słowa :*
    Z pracy póki co jestem zadowolona. Nie zarabiam może kokosów, ale dostałam umowę o pracę i to na rok, nie na 3 miesiące, a dziś to niestety rzadkość. Szef jest fajny, współpracownicy może nie aż tak fajni jak poprzedniej pracy, ale bardzo okej :) No i przychodzą ciekawi ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta kolekcja jest rewelacyjna...
    Obserwowałaś mojego bloga Słupeczki Bułeczki.
    Ja właśnie przenoszę blog Zaplątane szydełko http://zaplatane-szydelko.blogspot.de/
    Zapraszam do obserwowania, bardzo mi zależy na
    osobach, które dotychczas obserwowały mój blog. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem na to przygotowana:) A najlepsze, że Marta go chyba pozna.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale Marta go pozna wieczorem dopiero jak wrócimy do Bytomia, więc póki co będziecie musiały się zdać na mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję:) Dzieci zdrowe jak rybki, oby tak dalej:)A gdzie nowy wpis?

    OdpowiedzUsuń
  28. Beti...ten Sting przyjechal w odpowiednim momencie naszego życia....:***

    OdpowiedzUsuń
  29. Ty nie myśl, Ty mi wytlumacz;) niech mi ktoś w końcu wytłumaczy!!! ;)
    co misjonarz ma do seksu i czemu w Afryce? ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. dziękuje Kochana Beti :))
    Mnie kiedyś bardziej pociągały kolorowe gazety, dzisiaj rzadko po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń