sobota, 20 lutego 2010

Wydaję "znaleźne" :)

Stwierdziłam, że pora wydać te znalezione 25 złotych na jakieś drobne przyjemności własne, zanim przyjdzie mi do głowy jakaś goopia goopota i wydam je na jedzenie:)
6 zł zainwestowałam w Totalizator Sportowy, czyli Lotto. Jeśli to trafiona inwestycja, to jeszcze dziś wieczorem stanę się kobietą bogatą:) W tym miejscu uprzejmie proszę o Wasze kciuki i pozytywne myśli, itp., itd. Z góry dziękuję i żelkami częstuję:)
 
Pozostałe 19 zł zamierzałam wydać na podpatrzony u gagi pierścień, do którego zresztą już kilka razy robiłam wcześniej podchody. Po zastosowaniu kilku, z całej szerokiej gamy sztuczek, jakie stosuję wobec małża, by uzyskać korzyść ( w tym wypadku usługę - potrzebowałam kierowcy) udałam się do haemu, by nabyć rzeczony pierścień. I oczywiście okazało się, że mój Tata ma rację, kiedy twierdzi, że nie wykorzystane okazje się mszczą, bo oczywiście nie było już mojego rozmiaru:/
Wracając z Katowic wstąpiliśmy jeszcze do Oszołoma, celem nabycia niezbędnych do życia produktów (kawa, woda, srajtaśma). I bardzo dobrze zrobiliśmy, bo tu wydałam swoje 19 zł i dodatkową małżeńską złotówkę na 3 książki: Jossie Lloyd, Emlyn Rees "Jesteśmy rodziną" (8zł), Tanya Maria Barrientos "Rodzinne podobieństwo" (6zł) i Kate O'Riordan "Kamyki pamięci" (6zł).

 
Myślę, że całkiem nieźle spożytkowałam znalezione 25 zł:)
Miłego weekendu:)

76 komentarzy:

  1. Genialnie wydane pieniądze:) Genialnie!!! Moja Kamila też tak potrafi;) I ile czytania..:))) za "6" trzymam kciukasy mocno mocno...:****

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku jak ja dawno nie kupiłam żadnej książki dla takiego nałogowca jak ja to tragedia... chociaż zawsze moge poszpanować i kupić sobie coś w języku moich chlebodawców. tylko troche gorzej byłoby to przeczytać.
    trzymam kciuki za losowanie
    fajne te żelki serduszkow :)
    miłej soboty

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie zainwestowane pieniądze! :D też tak mam często, że długo się zastanawiam, a jak już się w końcu zdecyduję na coś, to nie ma mojego rozmiaru, albo promocja się skończyła, albo jeszcze coś. Trzymam kciuki za losowanie Lotto ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. noo przynajmniej nie wydalas tych 25zł na glupoty! ja mnostwo pieniedzy przepuszczam, na soczek, drozdzowke, batonika itp ;// uwielbiam te zelki !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo książek i żelków zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. takich rzeczy nie trzeba mu tłumaczyć. on jak słyszy to słowo to dostaje białej gorączki tak jest na nie uczulony, dlatego staramy się przy nim ta nie mówić ale czasami się zapominamy...ale z reguły są to rozmowy między nami a nie w jego kierunku tak więc miał prawo się z lekka wkurzyć.
    a po niderlandzku to mniej więcej brzmi hot for dome( tylko nie wiem czy dobrze napisałam)

    OdpowiedzUsuń
  7. pozytywne myśli przesyłam:) a pieniądze wydane w bardzo przyjemny sposób, miłej lektury...:):*

    OdpowiedzUsuń
  8. Tobie to się zawsze jakieś super okazje książkowe trafią:)
    Miłego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
  9. A widzisz,czyli nie ma tego złego;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem nieźle :)
    a jaki ten rozmiar ? może u mnie jeszcze jest

    OdpowiedzUsuń
  11. i tak zerknę :D
    wino powiadasz .... wino, w dodatku czerwone i wytrawne zostawiam na jutro, bo na jutro planuję kolejny wieczór filmowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ma zagrać, tyle że jeszcze nawet scenariusza nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  13. moj Łukasz z takiego planowania pieniedzmi byłby zachwycony :)))) bedziesz od teraz moim wzorem do nasladownia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. haha :D no patrz, i już mam gotowy zestaw do wyjścia na ulicę - kapelusz i stanik :D w stylu Lady Gagi, nie? ;D
    p.s. zrobiłaś mi smaka na te żelki... mniam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. jakbym znalazła 25 zł to kupiła bym ..... hm.... oto jest pytanie....

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest całkowitym przeciwieństwem mojego D.;)
    Ten to bierze wszystko co mu się w oczy rzuca,nie zastanawia się prawie wcale;)

    OdpowiedzUsuń
  17. No właśnie też nie wiem;)Czasem mnie to wkurza,że on tak zakupy robi-zwłaszcza jak kupuje ciuchy:/

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli z ciuchami to wszyscy tak mają:D
    W sumie u D. z zakupami jest jeden wyjątek-od trzech lat się zastanawia jaki samochód kupić:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze,o tym nie pomyślałam,ale ty wiesz,że masz rację-trzy lata na giełdzie,o matko;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam o tej giełdzie samochodowej,ale nie wiedziałam,że obok jest ta "normalna":)No i to od razu zmienia postać rzeczy-tak to bym mogła jeździć:D Prz okazji może udałoby się Nam spotkać:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiadomo-auto raz na dłuuuugi czas;)Tak jak w przypadku mojego D.;)Ta wczesna pora to mnie również przeraża,bo ja taki nocny Marek jestem,nie cierpię wczesnego wstawania:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj zrywać się w Niedzielę tak wcześnie to zdecydowanie jest zbrodnia:))) Latem faktycznie można się jeszcze skusić,ale w taką pogodę-nigdy w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiem,rozumiem i też bym rzadko bywała:)Zresztą ja jestem wygodna i w takich miejscach nie lubię robić zakupów ubraniowych;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie rzeczy jak sweterek czy torebkę to można spokojnie kupić,ale na przykład mierzenie spodni to nic przyjemnego,jak dla mnie.No i kosmetyki to można brać:D

    OdpowiedzUsuń
  25. no super, a o czym te knigi? a pierścień kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
  26. no... imię fajne no i on ogólnie nie jest taki zły ale zajęty :))))

    OdpowiedzUsuń
  27. i fajnie się z nim imprezuje :))
    jak Twoja wygrana??

    OdpowiedzUsuń
  28. i jak ? trzasnęłaś tę szóstkę ?

    OdpowiedzUsuń
  29. no i dobra inwestycja!ksiazek nigdy za dużo;)
    czytałm,że nie udało się z totkiem...moze jeszcze nie czas na Twóje 12ooooooo?;))

    OdpowiedzUsuń
  30. no pokażę ,ale potrwa to trochę,bo to plan dopiero ,muszę poczynić zakupy najpierw;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja to się akurat dobrze czuję po wczorajszym, natomiast mój M. już niekoniecznie:) Świetne nowe zdjęcie profilowe! Uuu, nawet nie czuję, że rymuję:)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam książkowe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. to nie zaczynasz od kawy???? :D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  34. No widzisz, tak się pięknie dopasowaliśmy:) Jedyny plus z tego jego picia taki, że na imprezę już nie doszli z kumplem, w domu zalegli, więc żadne młodociane lafiryndy się nie kręciły koło niego:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobre, co? Ja to jestem jednak kobieta idealna, ten mój M. to szczęściarz, buhaha:)

    OdpowiedzUsuń
  36. włśnie widzialam że szóstki nie było :/
    a w jakich językach jeszcze je robisz / :D

    OdpowiedzUsuń
  37. podejrzewam,że znaleźliby się pomocnicy do wydania fortuny;)))

    OdpowiedzUsuń
  38. aaaaaaa no to miło;**** nie martw się następnym razem trafisz szósteczkę;****

    OdpowiedzUsuń
  39. tylko błagam, nie po czesku, bo ten język, za przeproszeniem, mnie nieustająco rozśmiesza :D

    OdpowiedzUsuń
  40. racja - te ichnie laski nebeske i insze, jakby mi miał jakiś Czech miłość wyznawać to bym chyba się rozpękła w połowie wyznania :D

    OdpowiedzUsuń
  41. szkoda że mnie nie widziałaś jak rechotałam czytając wpis Katalończyka po czesku, w dodatku wyobrażając sobie jak on mówi w tym języku :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wszystko piłam w cywilizowanych ilościach, więc rano był luzik :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Wkręcam się właśnie w nowy-stary serial :D "Przystanek Alaska" ...bomba ! ;p popatrzę sobie zanim za 100 lat tam pojadę :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Serial znałam-wiadomo ! ale jakoś okazji nigdy nie było ...sama nie wiem dlaczego :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Chciałabym mieszkać w miasteczku,gdzie ulicami spacerują łosie :DDD

    OdpowiedzUsuń
  46. I jak tam okulary??Znalezione??

    OdpowiedzUsuń
  47. te żelki wyglądają jak szlachetne kamyczki

    OdpowiedzUsuń
  48. uuu ... to współczuję :( ja miałam spokojną noc,ale co się dziwić, przecież znieczulona byłam :D

    OdpowiedzUsuń
  49. u la la ... no to alkoholizm Ci grozi jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
  50. mnie szpareczki zawsze śmieszą a juz takie w puszce.....D:D:D i masturbatory:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  51. buahahahahhaha:D no musi:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  52. Zainwestuj w stopery do uszu :D

    OdpowiedzUsuń
  53. buehehehehehehehehehe :D idę se herbaty jakiejś zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Kochana jakbys wygrala szostke na mysle ze moje miezkzanko bylo by za skromne :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  55. no ma to sens po mieszkanku w wiekszym miescie :))))

    OdpowiedzUsuń
  56. no i super wydane 25 zł :) miłego czytania i wysokiej wygranej :*

    OdpowiedzUsuń
  57. jak przeczytasz, daj znać,jak książki, może też się wtedy skuszę i przeczytam?

    a dziękuję, średnio, najważniejsze że temperatura spadła, tylko głowa mnie boli, wypiję fervexa i pod kołderkę :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Po tym co mi napisałaś zastanawiam się ile ty masz par okularów i ile torebek,hehe;)

    OdpowiedzUsuń
  59. oo jakie fajne foto, pewnie z nad morza polskiego ...;)

    OdpowiedzUsuń
  60. a to bardzo dobrze,to Ci zaserwuję parę mililitrów tej cieczy;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Kochana.....łechcesz mnie tymi zachwytami i jest miło mi,nie wszystko o czym piszę mam ,często tylko próbeczkę ale Madness akurat mam ,więc no problem;) Daj się choć troszkę uszczęsliwić ,wiem ,ze to pierdoła ale chcę Ci przyjemnośc zrobić to weź i mi nie przeszkadzaj w tym;P

    OdpowiedzUsuń
  62. Dzień dobry;)))) Wyspałaś sie? Ja znowu miałam koszmara jakiegos;/

    OdpowiedzUsuń
  63. Och ja pierścienie takie też lubię :)
    Jak tam lotto? trafiło się coś?

    OdpowiedzUsuń
  64. oj tak... z tymi niewykorzystanymi okazjami to święta prawna niestety

    a co do tych Katowic: jesteś ze śląska? :)

    OdpowiedzUsuń
  65. a no to niedaleko bo ja z Tychów ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. ano mam,od jakichś dwóch tygodni przeokropne sny:/ już jestem nimi zmęczona normalnie:/

    OdpowiedzUsuń