środa, 8 czerwca 2011

A po deszczu...tęcza:)

Lakierowa;)
A miał być lakierowy ban...I był, a jakże;) Ale nawet wam się nie przyznam, jak długo trwał, bo aż mi wstyd, że taka ze mnie mientka kobiełka w rozmiarze megakingsajz;)

40 komentarzy:

  1. Ja nadal mam pzaury w rozsypce :D ale za to z nową fryzruą :D Pozdro ze wsi - właśnie oczekuję burzy !
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ooooo jaaaaaa, Beti ile masz lakierów do paznokci w domu ?????:)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm ja muszę policzyć moje, ale chyba i tak bijesz mnie na głowę w tym temacie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będąc w zoo pani sprzedająca lody miala pomaranczowe paznokcie tylko kazdy jeden tron jasniejszy czy tez ciemniejszy wygladalo to fajnie bardzo!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokaż kolorki na paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne kolorki. :) Na ban zawsze znajdzie się pora ale niekoniecznie akurat teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam tylko kilka ..:) a na sesji ehhh czułam sie jak ksiezniczka super babeczka to wszystko zrobiła i widac ze to jej pasja...z Jaskiem był problem bo nie chciał pozowa :)) a i nie pozwolił nam to znczy mi i Łukaszowi spokojnie jakies ujęć porobić bo on jak tylko Łukasz sie przytula to juz koniec rozdziela zwraca na siebie uwage :) i moze wspolnych ujęć mamy malutko...nie mowiac o jakis odwzniejszych zdjeciach jakie miałam w planie tylko ja i Ł. :)))) ale jestem mega zadowolona bo potem Łukasz wzial Jasia na dwo a my zostałysmy we dwie i dałysmy rade a raczej we trzy bo Alka też:)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekamy teraz na obrobke moze beda w przyslym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe to jak u mnie. dzisiaj znowu dostałam kolejne ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyżbyś miała taką kolekcję lakierów jak i serc oraz pierścionków i biżuterii ? :)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm ... szczerze ??? Tak średnio ! Robię tu trochę za niańkę, a wiesz jak ja się na to zapatruję. :D Ale nic to ... jutro wracam już na swoje śmieci :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się udało w końcu wyhodować paznokcie :) co prawda, nie aż tak piękne i długie jak Twoje, ale jednak :) Kilkanaście lakierów już miałam, ale ostatnio łapię się na tym,że dokupuję sukcesywnie nowe :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale masz kolorki....u mnie tylko róże, czerwienie, biel i brąz...niebieski, zielony-coś nie mogę się zdecydować....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  14. lakierowy ban? hehe toz to niemozliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie kusi zieleń.....kto wie,,może zakupie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Przekonałaś mnie....muszę się zastanowić nad odcieniem i dobrać do ciuszków....i widzę, że niebieski też by mi pasował....

    OdpowiedzUsuń
  17. powiedz mi Beti, czy aby żaden kolor Ci się jeszcze nie powtórzył? :D bo jesteś maniaczką lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow niezle:) masz chyba wszystkie kolory jakie istnieja:) ja sie nie moge przekona do błękitnego na pazurach:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj i ja mam słabość do lakierów i nawet nie próbuję z nią walczyć;P

    OdpowiedzUsuń
  20. obiecałam Jagnie fiolet na weekend. Kurczę, nie mam w swojej skromnej zakurzonej kolekcji. Muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja też mam słabość do tych maleńkich buteleczek :))) nie miej wyrzutów sumienia! :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. ale wiesz kiedys to sie tak brzucha nie pokazywało na prawo i lewo ze tak powiem :) takich sesji nie było nawet jakby sie poszło do zakladu fotograficznego...teraz sie przywiazuje zupenie inna uwage do zdjec no i sprzet tez jest troszke lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja w tym miesiącu kupiłam "tylko" 10, w tym jeden, który nazwałabym "Ooo, takiego beżu jeszcze nie mam" :P
    Bana nie ogłaszam, bo to przecież nie ma sensu

    Coś Ci pokażę:
    http://www.youtube.com/watch?v=l23Lsc8snpw

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzięki :* Kochana jesteś. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak będę duża to sobie sprawię Marysię. I będę zawsze miała wymalowane paznokcie;)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetne kolory! :)

    na karpatkowy krem też bym się może skusiła, gdyby nie to, że strasznie nie chciało mi się wychodzić z domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja chce taki virtual:((( nie moge spotkac nigdzie buu:(
    super te lakiery eveline prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
  28. fajne są te lakiery z GR, zawsze sprawdzam jak kryją, ty masz chyba ten niebieski co cienko kryje i trzeba 3 razy malować:>? ja mam ten deczko ciemniejszy i wystarczy jedna warstwa:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiwi - jeszcze nie wiem, bo ten eveline czeka dopiero w kolejce;)
    Mogę Ci kupić ten zielony virtual, jeśli chcesz:)

    OdpowiedzUsuń
  30. jakas bakteria ja podła zaatakowała, tyle wiem ale od kilku dni nie mam z nia kontaktu, napisze do niej smsa :*

    OdpowiedzUsuń
  31. dziękuje Ci za Wisienkę :)
    Ja tez uwielbiam czereśnie, ale sparzyłam się kilkakrotnie nie zaglądając do środka. Choćby rok temu Radek przywiózł mi swoje czereśnie, ekologiczne ;P prosto z własnego drzewka. I co? pełno robaków było! Zdarzały się nawet dwa w jednym owocu, więc wszystko poszło do kosza :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Beti,nie jesteś sama w tej lakieromani:D

    OdpowiedzUsuń
  33. E tam. Szkoda życia na bany :))))

    OdpowiedzUsuń
  34. lakierów nigdy dość cnie?;) ;****

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziękuję :***
    Cóż ... sama nie wiem czy interweniować czy lepiej trzymać język za zębami. Znam ich (jako małżeństwo)od prawie 15 lat ! I wierz mi-lepiej było chyba tylko zaraz po ślubie, i jak ON wyjechał do pracy do Sztokholmu na 5 lat :) Jestem z kuzynką dość blisko- widzimy się często, rozmawiamy itd ... więc widzę, obserwuję- zresztą nie tylko ja-reszta rodziny też to widzi.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak, skasowałam wszystko , tylko dwa wpisy zostały;)Coraz częsciej myślę o tym żeby przestać pisać w ogóle o sobie na blogu.
    U Ciebie też tak zimno się zrobiło?

    OdpowiedzUsuń
  37. Koniczynka jest w Kamienicy Polskiej, w kierunku Częstochowy się jedzie. Ale mówię Ci, cudo, spodobałoby Ci się pewnie:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzięki:**

    O jakim rozmiarze kingsajz Ty pisze, ha? :)

    OdpowiedzUsuń