wtorek, 31 sierpnia 2010

Kolory lata...

Kolory lata...Hmm, tylko gdzie to lato, się zapytuję uprzejmie, w zasadzie retorycznie...
Na zdjęciach, we wspomnieniach, w kalendarzu też jeszcze...
Kolory lata...

Ściana deszczu i zimno na dworze, w domu też nie cieplej:/ Wytargałam ze schowka zimową kołdrę, żar małżowskich ramion nie wystarcza na ten ziąb, wspomnienia z wakacji, choć piękne, nie rozgrzeją stóp zmarzniętych... I trza się będzie z trybu "zimne piwko z pianką" przerzucić na "grzane piwko z korzeniami";)
Mocy grzewczej nie mają też moje ostatnie, kolorowe letnie nabytki; dobrze choć, że były tanie;)

43 komentarze:

  1. a wiesz ja lubie jesień...po tych upałach, nie jestem juz ulepiona, nie spływa makijaz, mozna wziac sie przytulac :) zalozyc ulubiony swetrzysko, napic sie ulubionej gorącej herbatki, wyciszyc sie....lubie jesień po gorącym lecie....:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to taki odpoczynek po upalnym lecie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. eh... ja bym tak chciała jeszcze raz popatrzeć na te kolory lata... jakoś mam niedosyt... w te upały co były Bartek co chwilę chorował i w zasadzie większość czerwca i lipca przesiedziałam w domu :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym chciala,zeby lato chociaz na chwilke jeszcze wrocilo...jesien tez lubie ale taka sloneczna,z kolorowymi liscmi...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chcem lato !! i jak patrzę na twoje jego kolory to płakać mi się chce ;( że już w tym roku nie wróci :( tyle bransoletek nakupowałaś ??

    OdpowiedzUsuń
  6. myślisz że same okoliczności do przypierniczenia wystarczą :) ja nie wiem czy by mi odwagi starczyło :) tak właśnie się zastanawiam :) a ceny za bransoletki no to faktycznie super nic tylko brać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech, chyba wszędzie lato jest już tylko na obrazku. W Krakowie też leje, wieje, a ja zabrałam same cienkie ciuchy, wrrr. A do tego złapało mnie jakieś przeziębienie. Piękne te drobniutkie koraliki na żyłce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ech...lato i po lecie,ale nie takiej jesieni oczekiwałam,jest ohydnie,zimno i wieje://

    OdpowiedzUsuń
  9. i ja też,od wiosny planowałam kupić se kalosze na jesień i popatrz ..nadeszła jesień a ja nie mam buciaków:/ yyyhh:/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jesień lubię, ale jakoś tak za szybko ją za oknem widać :( Słońca mi jeszcze trzeba ! Ponoć mają być jeszcze gorące wrześniowe dni...

    OdpowiedzUsuń
  11. ja kolory jesieni też lubię..

    OdpowiedzUsuń
  12. pogoda fatalna :( ale podobno ma być jeszcze tydzień lata od soboty, przynajmniej długoterminowe pogody tak pokazują, że ma być około 24 stopni i słońce wiec chcemy w sobote wybyć w te Bieszczady :)

    aaa mialam podziekować za życzenia :) jak ty to wszystko spamiętasz? :***

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo... to ja tu będę do Ciebie zaglądała jak mi się kolorów lata zachce i ciepełka :)))
    już po egzaminie hehe ;p prościzna !

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie za ciepło nie jest,ale znośnie. I nie pada- to najważniejsze :) dziś same dobre wiadomości- Kamil ma wolne w tą niedzielę, co będę na Śląsku- więc w sumie zwiedzę trzy miasta: Bytom, Katowice, Tychy !!! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaczęłam marzyć o grubych swetrzyskach i ciepłych buciskach,normalnie uświrknę tu;/ taka zimnica,Ja kurdę chciałam pięknej złotej jesieni a nie takiej kaprawej;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bym Ci powiedziała gdzie te kolory i gdzie to lato, ale nie będę używać brzydkich wyrazów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. a może i mnei sfilmowano,nie wiem jeszcze ,ale jak coś będę miała to dodam;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Egzamin mam 6, ale jeszcze mam do załatwienia parę spraw w związku z wymianą, no i lepiej mi się uczy w samotności, gdzie nikt mi nie przeszkadza, niż w domu, z psem, sąsiadkami, znajomymi, itp ;)
    A co do ciuchów, to jutro wybieram się do pobliskiego lumpeksu, może coś wynajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. I ja znowu u Ciebie,żeby sobie na te malinki popatrzeć :))) ach ...ja już chcę 17-ty wrzesień !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. zimowa kołdrę??no,co Ty!!my nadal śpimy nago;)ale za to zakupiłam w sh dwa kardigany...;)

    OdpowiedzUsuń
  21. hahaha,stare kości,Beti!!ale mnie ubawiłąś;))))))stare kości to mają 90letnie babki u mnie na oddziale;)i też najczęściej śpia z gołymi d*** ;)))

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne kolory lata!
    ja czuję niestety niedosyt malin :/

    OdpowiedzUsuń
  23. o jak tu pięknie i kolorowo u Ciebie! :)) a za oknem jest tak paskudnie ://///

    OdpowiedzUsuń
  24. a robilaś te ogórki w końcu? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. no to rzeczywiście nieciekawie ... nie ma jak owoce z prawdziwego ogrodu/sadu. Domyślam się, że te czereśnie były z tych większych? uwielbiałam takie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakie te kolory piękne... ach. Też cem lato ;/ dzisiaj wyszłam w krótkim rękawie, na to bluza i myślałam, że zamarznę :( w tym roku za długo się latem nie nacieszyliśmy, oj nie - albo za gorąco, albo za zimno... ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. no co no trzeba sobie jakoś radzić, no nie? :P

    OdpowiedzUsuń
  28. lody aaa:( chcę
    fajne korale

    OdpowiedzUsuń
  29. buziak:*******
    dziecię poszło na inaugurację nowego roku w dzinsach tak piknie i letnio u nas;/ wiem,marudzę ale kurczę jak nie marudzić jak z japonek najlepiej by w kozaki przeskoczyć.Mam tyle spraw do załatwienia i ani wyjść://

    OdpowiedzUsuń
  30. ano można, można, ale u mnie dzisiaj piknie to trza to wykorzystać! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. no z pewnością,u mnie póki co na poprawę się nei zanosi.A J wyobraź sobie całymi dniami pracuje,co tam deszcz,zrobili sobie pseudo-namioty prowizoryczne i wylewali beton w tym domu co go buduje.
    Ino coś kasy nie bardzo widać z tej ciężkiej pracy.Wyobraź sobie że ma kilka zleceń z terenów popowodziowych ,z Wilkowa,tyle że daleko tam dojeżdżać;]

    OdpowiedzUsuń
  32. noo,znowu stan zagrożenia w różnych miejscowościach :( Ale wiesz J to już taka natura,nosi go i tyle.Przecież mógłby se odpuścić,nie moknąć nie marznąć,świat nie zbawi ,miliona nie straci.Ot tak już ma.Doszło do tego,nie wiem co mam o tym myśleć,że zaczyna mi przeszkadzać jak jest w domu,niewygodnie mi po prostu,myślisz,że powinnam się tym martwić?

    OdpowiedzUsuń
  33. no weź mi tak nie pisz:( że nic nie napiszesz tydzień:( bo idę po czerstwą bułę i sie pochlastam.
    otóż powiem Ci że dziwne to jest,bo z jednej strony,jest to czuję spokój,z drugiej mnie drażni i cały czas burczę,albo sie nie odzywam ,ale nie bez powodu;pp

    OdpowiedzUsuń
  34. nom,racja:(
    aaaahahahah Beti,a wiesz jak mnie wnerwia tarcie buły? trę trę coraz szybciej i jestem coraz bardziej nakręcona aż w końcu sru tą bułą gdzieś w kąt;ppp

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne te kolory lata! No wiesz, Węgry super sprawa, ale musimy to wszystko przemyśleć. Musimy też poczekać na dowód osobisty dla Zosi, bo bez żadnego dokumentu tożsamości nie chcemy jechać.

    OdpowiedzUsuń
  36. ojjj jak tu ładnie u Ciebie ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. jejku, jak u Ciebie smakowicie :)

    no nudzić się nie powinien :) podejrzewam, że najbardziej zajmą go tablica do rysowania i naklejki :)
    ale dinozaurowi nie mogłam się oprzeć, może gdyby kosztował więcej niż 30zł, to bym nie wzięła... ale...

    OdpowiedzUsuń
  38. w te krzaczory nie włażę!
    heh ... teściowej są :P

    a w chacie? teściowa coś wczoraj próbowała zagadywać, rozsiadła się nawet w fotelu! Ha! ale ja mało kontaktowa z nią i poszła sobie :P phi.

    OdpowiedzUsuń
  39. kiedys jak pracowałam miałam wielki, teraz myslalam ze obejde sie bez to znaczy kupiłam z Pani ale jakos go nie wykorzystałam a teraz mam burdel pogubiłam adresy nie pamietam termoniow wizyt u lekarzy..jakos tak wczesniej byłam bardziej zorganizowana musze od nastepnego roku sie za to wziąć :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Też tak myślę :) jak się będę długo zastanawiać, to mi go ktoś sprzątnie sprzed nosa - często tak mam.
    Czytałam u Madziora, że mamy takie same kalendarze z Antry - ja je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Halooooo ...co to za zastój w wpisach ? ;p

    OdpowiedzUsuń