niedziela, 22 sierpnia 2010

Wyróżnienie:)

Sobotę spędziłam ze znajomymi, z wielkim poświęceniem ( i z jeszcze większą przyjemnością) wcielając zamiar w czyn, czyli sprawdzając własnoręcznie ( a raczej własnoustnie) czy wyprodukowane wcześniej ogórki nadają się do przeznaczonego im celu - tzn. czy mogą służyć za zakąskę:)
Jak wiadomo, żeby zakąska miała rację bytu i ze zwykłego ogórka przekształciła się w zagrychę, potrzebna jest wódka. A ponieważ tejże, w przeciwieństwie do ogórków, produkować własnoręcznie nie miałam zamiaru, trza było ją nabyć drogą kupna, co też uczyniliśmy.
Wnioski:
po trzech kieliszkach stwierdziłyśmy (ja i koleżanka), że małosolność ogórków niespecjalnie spełnia swoją rolę zakąskową (panowie małżowie mieli odmienne zdanie).
Po kieliszku piątym (chyba) zaczynało mi być wsio adno, czy ogórek jest małosolny, kiszony czy może w ogóle go nie ma;)
Na fotce jeszcze w stanie w miarę dobrym, czyli po pierwszych trzech kieliszkach, jak mniemam. A mniemam, bo nie bardzo pamiętam;)
Wniosek końcowy:
bawiłam się cudnie i dzień spędziłam fajnie, ale jednak mimo wszystko wolę jakieś drinki, a ogórek bardziej na kanapce z pomidorkiem:)
Przed chwilą doprowadziłam swe znękane ciało i nadwątlony umysł do stanu jakiej takiej używalności po wczorajszym opilstwie, w ramach relaksu odpaliłam kompa, a tu  -  niespodziewajka:)))
Zostałam otagowana przez naszego Skarbka:*****
Chwilę (dłuższą chwilę) potrwało, zanim do mojego jeszcze nie do końca funkcjonującego prawidłowo umózgowienia dotarło, o co chodzi:)

Agnieszko kochana, baaaardzo Ci dziękuję za to wyróżnienie, a już najnajnajbardziej za Twoje przemiłe słowa:*****

Poniżej zasady zabawy (bo to chyba jest mimo wszystko zabawa):
1) Napisz, kto przyznał Ci nagrodę.
2) Wymień 10 rzeczy, które lubisz.
3) Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i powiadom ich o tym komentarzem.

No, to zaczynam:)
Wyróżniła mnie Agnieszka, czyli Skarbek vel skarbiątko:)

Lubię...(szkoda, że tylko 10, mogłabym z marszu i lekką rączką wymienić ze 100):
1. jeść ( w zasadzie niemal wszystko, poza kilkoma wyjątkami)
2. czytać książki (bo dzięki nim zapominam o świecie, a raczej przenoszę się w zupełnie inne światy)
3. kawę ( mało, że lubię, ja bez niej nie funkcjonuję)
4. podróże małe i duże, wypady i wypadziki (gdziekolwiek, byle dalej od głośnego, brudnego, zatłoczonego blokowiska)
5. święty spokój (po prostu - błoga cisza i chwile tylko dla siebie)
6. swoją pisaninę (dziesiątki notesów zapełnionych myślami - swoimi i nie tylko, marzeniami, cytatami, wierszami, przepisami i wszystkim innym, co mnie w danym momencie zainteresuje)
7. lakiery do paznokci (mam ich dziesiątki, zaczynają przejmować kontrolę nad moją lodówką, gdzie mają kwaterę)
8. słodycze ( i nie jestem specjalnie wybredna, pożrę niemal wszystko, co zawiera choć śladowe ilości cukru)
9. duże pierścionki ( i dużo pierścionków, a w zasadzie pierścieni)
10. siebie (jasne, że nie tak bezwarunkowo i do końca, ale jednak, mimo wszystkich niedociągnięć, braków, a czasem nadmiarów - lubię siebie).

Blogi, które chciałabym wyróżnić:
- Blog kobiety jaskiniowej
- Ciasteczko z wróżbą
- Pisanina przy kawie
- Co w trawie skrzypi
- Bo tak
- Photographicznie
- Zołza z PeGeeRu
- Zwyczajne dni
- Zapiski Zgagi
- White Plate

Dlaczego?
Intrygują mnie, inspirują, interesują. Czasem skłaniają do refleksji, czasem do śmiechu, zawsze do myślenia.
Bo to blogi niezwykłe.

29 komentarzy:

  1. pieknie opisałas blogi,ktore wyrozniłas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też zdecydowanie preferuję drinka albo browarka :)
    poimprezowałam wczoraj u Krasnala i dzisiaj nastawiam się psychicznie na jutrzejsze pakowanie.

    Ale z Ciebie laska :**

    OdpowiedzUsuń
  3. nie może być inaczej :) dzisiaj od samego rana biegał z aparatem fot który dostał ode mnie.
    oprócz tego dostał kilka książek i próbuje czytać. Literki zna ale jeszcze ciężko mu poskładać je w słowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby po 3 kieliszkach,a le już musisz się o szafkę podpierać :DDD hehe ;p
    kurczę ...no kusi mnie krótka fryzurka, za każdym razem jak na Ciebie patrzę :DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie zostawię, żeby sobie rosły i rosły ...będę co najwyżej z kolorami kombinować. Już mi w główce świta blond :DDD
    hmmm ? kieliszek pojemność 250 ml ? ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem hehe ;p
    ja w przyszłym tygodniu będę "zalewać robaka" ;p ze zgryzoty,że mi będzie bliżej do 30-tki niż dalej ;ppppp

    OdpowiedzUsuń
  7. Konserwuję się prawie każdego weekendu, a czasami nawet i w dni powszednie :DDD hmmm ... jeszcze trochę i wpadnę w nałóg :D
    W przyszłym miesiącu konserwujemy się razem :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. ale bym sie jakiegos drina napila!!! a tak na spotkaniu pilam bezalkoholowego ale tez byl dobry:D
    a termin mam na 29 listopada...mial byc 3 grudzien ale sie przesunelo bo dzidzia ze wzrostem tydzien do przodu jest:D

    OdpowiedzUsuń
  9. musze pogrzebac po Twoich ulubionych blogach tak fajnie je opisalas:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Tobą pod względem punktu pierwszego, drugiego, trzeciego, piątego i ósmego :D Pokrewne dusze :D

    W tym roku zdążyłam zrobić 4 słoiki kiszonych ogórasów, jeden już został przetrawiony, drugi konsumują dziadkowie :D Chcę już moją kuchnię :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha czyli ogórki niekonieczne, może trzeba było tą skórkę od chleba wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. :*****
    tak myślałam że imprezujesz;),przyznam się że tęskno mi było,ale wiem że nie samym netem człowiek żyje,tzn nie każdy człowiek żyje tylko netem...

    OdpowiedzUsuń
  13. Beti wiem tak pomyślałam że taki zamkowy wypad by ci się podobał:) widzę że imprezka przednia była a ja proponuje next time śledzika w ramach zagrychy pyyycha

    OdpowiedzUsuń
  14. o żesz....to ile tych skurwielek jest? ;>>
    btw..podoba m się to określenie;D

    OdpowiedzUsuń
  15. no chyba że to te same zachciało im się i jednego i drugiego akurat ;>

    OdpowiedzUsuń
  16. śląski weekend 17-19 wrzesień !!!!!!!!!!!!!!!!!! :>

    OdpowiedzUsuń
  17. śledzie to moja miłość kulinarna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jupiiiiiiiiiii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Bet ja nie mam niestety ale ojciec mojego eks robił przegenilane śledziki w pomidorach i oleju z cebulka potrafiłam sama cały słoik zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
  20. e tam ...jakiś Hepatil się zapoda i będzie git :>

    OdpowiedzUsuń
  21. oj ogórki to ja zdecydowanie wolę na kanapce:P

    OdpowiedzUsuń
  22. O jak fajnie, znów jakaś fajna zabawa widzę. :)) Dwa dni się byczyłam nad jeziorem, w tygodniu pracowałam. :)) Pięknie wyglądasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. o proszę, jakaś nowa zabawa ... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A tak na marginesie, to ten kawałek Twojego mieszkania widoczny na fotce mi się jakoś z Afryką kojarzy 8) Fajnie masz :)

    :**

    OdpowiedzUsuń
  25. ja odkąd jestem z R. niewiele piję, bo on nie pije prawie wcale, więc i mi jakoś tak głupio i kiedy w ten weekend wypiłam 2 drinki z bratem i jego znajomymi już szumiało mi w głowie! mam głowę do picia jak 13 latka :D
    muszę konieczne zajrzeć na te Twoje ulubione blogi :)

    OdpowiedzUsuń