środa, 4 sierpnia 2010

Spisek;)

Wiele lat temu, w małej cukierni (piekarni) niedaleko rynku w Szczecinku kupiłam najlepsze bułki świata. Przepyszne, wieloziarniste, chrupiące, ciemne. Poezja:) Ideał:)
Od tego czasu bezustannie ( i bezskutecznie ) poszukuję takich bułek. Włażę do każdej piekarni, cukierni i ciastkarni, jaka mi się napatoczy, w złudnej nadziei, że znów mi się takie cuda trafią. I nic. Zdarzało mi się kupić bułki podobne, nawet bardzo podobne, ale nigdy nie były aż tak dobre, jak tamte. Rozważałam już nawet prawie na serio pomysł przeprowadzki do Szczecinka, by znaleźć się blisko źródła bułkowej rozkoszy;)

Ostatnio w czasie poszukiwań bułki idealnej zauważyłam, że właściciele okolicznych piekarni zawiązali podstępny spisek. Spisek przeciwko mnie i moim planom, które zakładają czasowe ograniczenie ilości spożywanych słodkości. Wszędzie, gdzie nie wejdę, zwabiona kuszącym zapachem świeżego pieczywa, pojawiają się nowe, nieznane mi ciasta, ciastka, ciasteczka, wafle, desery i insze słodkości o smaku kokosowym, czyli jednym z moich ulubionych.
Dość długo opierałam się pokusom tym, ale dziś pękłam na widok tego kokosowego cycka;)
Choć właściwie ze względu na jego rozmiar, uczciwiej by było nazwać go cycem:)
I wierzcie mi, wszyscy wielbiciele kokosu, też byście pękli;) I skusili się, jak i ja:)

49 komentarzy:

  1. mmmmm...wyglada cudownie...poprosze cycka:)jak to fajnie brzmi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Betiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!zaśliniłam klawiaturę,a miałam już nie jeśc słodyczy......bo codziennie z kimś kawę pije i zawsze z jakimiś słodkosciami,wczoraj z przyjaciólkami stwierdziłyśmy,ze przytyłyśmy(jedna jest usprawiedliwiona,bo w ciaży)i nien jemy już nic,a ty tu dzisiaj takie pyszności;) po Twoim wpisie mąz już dostał smsa,ze kawusia się parzy,a ona ma do cukierni skoczyć;) kusicielko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale bardzo trudno jest pogodzić się z tym,co jest....trzeba na to czasu,na razie nie godzę się,nie przyjmuję do wiadomosci i cierpie:(

    OdpowiedzUsuń
  4. ojaaaaaaaaaaaa, jaki cycek, mniam:) Mogłas kupić dwa, hehehe, lepiej by wyglądały na talerzu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. osz, w mordę! mniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam!

    OdpowiedzUsuń
  6. cycek buhahahahah :))) ja średnio za kokosem jestem ale zjadłabym czemu nie :D wiesz ja tak mysle patrzac na moj zwaizek ze wina lezy i po straonie jego mamy i po mojej tez :) moj Ł jest jeszcze w miare mlody, mąż tej kolezanki mlodszy o rok lub dwa od Ł. moze to tez miec wplyw na niektore rzeczy....

    OdpowiedzUsuń
  7. w miare heheh smiesznie to zabrzmialo ale faktem jest ze dopiero teraz bedzie mial 26 to teraz jak na faceta co ma dziecko i rodzine jest całkiem mało...

    OdpowiedzUsuń
  8. tak, mam pisanie moje i fotografowanie ... ale ... to takie chwilowe ... siadam, pisze i jest. Ze zdjęciami też. Nawet z domu nie muszę się ruszać. A ja chce coś, co mnie oderwie od domu, chociaz na chwilkę. Coś na zewnątrz...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam głęboko w pamięci ukryty smak chleba z oliwkami, który kupowałam codziennie na podczas pobytu na Krecie. Piekarnię prowadziła para (prawie) staruszków, więc tym bardziej było tam miło, uroczo i wszystko smakowało dwa razy lepiej. Ale naprawdę, smak tego chlebka był boski...Zatem Cię rozumiem z tymi bułkami. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cycuś jak marzenie..pomimo diety sama bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dogadza sobie :> hehe ;p
    Co powiesz na śląskie spotkanie we wrześniu ???

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja bym zjadła prawdziwego polskiego pączka!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Taaa teorie spiskowe opanowały nawet piekarnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, wiadomo, tyle że mnie już ciężko się z kimkolwiek dogadać, chyba za bardzo się przyzwyczaiłam do swojego towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na wakacje na pewno! Ale na życie to już niekoniecznie...

    OdpowiedzUsuń
  16. To zarezerwuj sobie któryś weekend :D nie wiem jeszcze który ...zależy od amolko ...bo mnie tam wszystko jedno ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Bosko!!! :) Nareszcie zawitam na Śląsku ... nie ma co oglądać się na facetów (wiesz kogo mam na myśli;p) tylko samemu zacząć działać ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Jupiiiiiiiiiiiii ...!!!! już się cieszę :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  19. trzymam się i chudnę ale teraz idzie mi to baardzo powoli,tak ok.1 kg na tydzień..

    OdpowiedzUsuń
  20. smakowicie wygląda ten cyc :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja akurat za słodkościami nie przepadam, w sensie za ciastkami, ciastami,ale batonika sobie nie odmówię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Beti ślicznie dziękuję za kolejne kartki:))

    OdpowiedzUsuń
  23. raczej nie, jeśli już, to tak na dzień-dwa :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Tez bym się skusiła na takie ciacho :] Uwielbiam kokos :P

    OdpowiedzUsuń
  25. doleciał:)))))) i ode mnie leci:*****
    ale pyszności u Ciebie..o kurka....a u mnie ino racuchy pospolite;pp

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzę spisek przeciwko mojemu odchudzaniu. ;)))

    OdpowiedzUsuń
  27. z jabolami ,wczoraj nawieźliśmy ze wsi...trochę posmażę we słoiki a dziś mi racuchy przyszły do głowy-fajnie się je wcina w nocy;pp

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem,mam tak że budzę się bo muszę zjeść coś słodkiego,inaczej nie zasnę,i jak zjem to migiem zasypiam.Chyba jakieś spadki cukru...i wiesz..boję się żebym nei miałą kiedyś cukrzycy,jestem z dwóch stron obciążona,dziadek z ojca strony miał-i na to zmarł,ojcu teraz też wykryli-ale bez insuliny jest,i babcia ze strony mamy ma cukrzycę też...

    OdpowiedzUsuń
  29. a ja se co jakiś czas oglądam,lubię Stuhra:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ostatnio z przykrością stwierdziłam że już mam z czego chudnąć. Te czekoladki i łakocie od pacjentów swoje zrobiły mimo moich maratońskich biegów. ;)))) A teraz siedzę i lenię się w pracy. Dziś behapowiec jak przyszedł, zapytał dlaczego ja się tak zrywam jak ktoś wchodzi. A ja po prostu za radochy chciałam wyprzedzić koleżankę. :))))

    OdpowiedzUsuń
  31. Umkneło mi Twoje pytanie;) ano jak jestem u babci to czasem sobie badam,bo ma glukometr,i wygląda normalnie ...ale kto wie...jak będzie,bo to jest naprawdę straszna potrzeba zjedzenia słodkiego,nie potrafię o niczym innym myśleć a przecież nie jestem łasuchem

    OdpowiedzUsuń
  32. najgorsze że tego się nie uniknie chyba,jak ma być to będzie:/

    OdpowiedzUsuń
  33. Oooo,widzę,że zmiany tu u Ciebie:)
    Fajnie Ci to wyszło:))

    OdpowiedzUsuń
  34. kiepsko,już mało co chodzi,bo się strasznie męczy,a jak te upały były to tragedia,a jeszcze w tych wiejskich przychodniach za nic mają ludzi,pojechalismy żeby zawieźć babcię na wyniki a tam meldują że nie robią,bo urlopy i tylko dwa dni w tygodniu..a wszystkie są..żadnego ogłoszenia wcześniej żadnej informacji,niech se ludzie jeżdżą na darmo w te i wewte:/

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mi się podoba:))
    A ja właśnie nowy wpis zrobiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. nooo to straszne jest,powinna też się na tą lekarkę wydrzeć ,i jeszcze głośniej,łaski kurwa mać nie robiła.
    A jak zechcą sprywatyzować służbę zdrowia to będzie jeszcze gorzej,Ci biedniejsi/biedni będą umierać normalnie...bo nie będzie ich stać na ubezpieczenie,na pewno nie będą to kwoty małe...

    OdpowiedzUsuń
  37. Oooo tak,Tobie by się z pewnością tam podobało:)Myślałam,że już tam byliście:)Fajnie tam jest całkiem,wybierzcie się:)
    My chcemy do tego Parku Miniatur przy okazji się wybrać,a że mamy kawałek to zastanawiamy się nad pobytem weekendowym:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostatnio faktycznie sporo wyjeżdżamy,ale powiem Ci szczerze,że jakoś tak mi przeszła na to ochota i chciałabym jeden weekend w domu spędzić;)
    A co do tego "Sylwestra"to niestety,ale dostaliśmy kasy z powrotem:(Właściciel biura powiedział,że założył sprawę,ale mamy co do tego wątpliwości.Za to możemy przez jego biuro jechać w tym roku na sylwestra,na jego koszt:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojojojoj ...ale masz śliczny SZYLD :DDD ahahahah ... brakowało mi tego słowa ...co byś nie powiedziała i tak Sawyer od razu rzuca się w oczy ;p
    Dzień dobry !!! :*
    Nareszcie piątek i koniec "drugiej zmiany" ...dżisus ...jak mi źle kiedy zostaje w labo sama ;p i na dodatek nie ma żywego ducha i już z nudów nie wiem co mam tam robić (nota bene z tych nudów to kupiłam nowe ELLE i jutro będę robiła ziołowe muffiny, bo jest całkiem fajny i smaczny przepis);p
    Czy wspomniałam,że przeprowadziłam grzeczną korespondencję z moim ex ? ;p

    a to długie od słów "dzień dobry" to już skopiowane ;p bo Skarbkowi pisałam to samo :>

    OdpowiedzUsuń