wtorek, 11 stycznia 2011

Kulturalny poniedziałek:)

Wczoraj, w ramach akcji odchamiania i ukulturalniania się, poszliśmy do teatru.
Siostra naszej chrześniaczki, która zresztą od lat jest dla nas jak chrześniaczka, kończy właśnie studium wokalno-baletowe. Nie był więc to zwykły spektakl, ale pokaz dyplomowy w gliwickim Teatrze Muzycznym.
Przedstawienie, choć trwało prawie 4 godziny i grali w nim tylko absolwenci i uczniowie studium, było całkiem niezłe. Był to jakby kolaż różnych scen, każdy znalazłby dla siebie coś interesującego, bo sceny były odgrywane w rozmaitych stylach - balet, taniec nowoczesny, rap, opera itd.
Po pokazie wzięliśmy jeszcze udział w bankiecie dla gości, a dziś z przyjaciółmi (czyli rodzicami przyszłej aktorki/baleriny/piosenkarki) świętowaliśmy zdobycie dyplomu:)

W Empiku znalazłam takie cuda, 4.99/sztuka:
Mam prośbę niedużą - zajrzyjcie do swoich Empików, może będą tam serca z innymi wzorami:)

I dopisek - mój małż został poproszony o wykonanie jednego rekwizytu do spektaklu:)
I tak jego beczułka miodu, wyprodukowana z kartonu, zagrała w teatrze;)

51 komentarzy:

  1. Jak tylko będę to sprawdzę te serca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow,wspaniała imprea!a dziewczyna utalentowana!!!gratulacje dla niej!
    u mnie nie ma empiku:/ a co jest w środku? ściany w kuchni Ci niedługo zabraknie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. niekonczaca sie mania puszkowych serduch ;)))fajne hobby :) tez bym poszla na taki spektakl :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no,to Ci sie żniwa zaczną;) najwyzej scianę zamurujesz w kuchni;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oo to super takie przedstawienie musiało byc :)
    jak bede w empiku to sprawdze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jutro idę na łowy do Portu Łódź więc zajrzę i popatrzę na wzorzęta serduchowe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, jak się ogląda kogoś z rodziny, znajomego to emocje jeszcze większe, my w liceum mieliśmy z teatru zaliczenia semestralne, zawsze przychodzili goście, ludzie ze szkoły, świetna sprawa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W moim miasteczku jest tylko magazyn empiku...
    Eh Teatr powiadasz.... chcialabym kiedys isc...

    OdpowiedzUsuń
  9. aha no i przepis na ciacha prosiłaś:
    500 g mąki
    150 g cukru
    1 torebka cukru waniliowego
    3 jaja
    325 g masła
    szczypta soli
    składniki merdamy i ugniatamy potem kulę na 30 minut do lodówy. Potem to już według uznania dodaje się wióry kokosowe, kakao, skórę cytrynową piecze się 15 minut w 200 stopniach

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym zajrzała do empiku, ale u nas nie ma. Kolekcja znów się powiększy, super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zerknę jutro do Empiku:)

    Ooo Teatr Gliwicki, byłam na 2 spektaklach i baaardzo mi się podobało, no ale w porównaiu z naszym teatrem to wszystko mi się podoba:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty zawsze coś fajnego wypatrzysz w tym empiku;)Jak będę w Opolu to zobaczę:)
    A książkę Sparksa szczerze polecam:)
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ok, jutro wpadnę do Empiku po drodze z pracy, a małż ma talent. W mojej pracy by się przydał;)he

    OdpowiedzUsuń
  14. pewnie się powtórzę, ale zdolny ten Twój małż niesłychanie ;)
    puszek poszukam też w swoim Empiku, bo pewnie jakoś w tym tygodniu jeszcze tam zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aida, jeśli to nie problem, byłabym wdzięczna za zaproszenie na Twojego bloga, bo chętnie bym się dowiedziała czasem, co u Ciebie słychać:)
    Wiem coś o tym - mamy sąsiadkę przedszkolankę, a jej córka jest nauczycielką w pierwszej klasie i mój małż jest stale proszony o różne plakaty, rekwizyty i inne takie pomoce;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tylko najechałam na krawężnik;)

    OdpowiedzUsuń
  17. dzięki :*
    dzisiaj miałam poważną rozmowę z Czarkiem a jutro mam rozmowę z szefem "mojej " szkoły ( pozytywną mam nadzieję ) ale wszystko wskazuje na to że bedzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ech ...ja to raz,że nie mam kiedy wpaść do empiku, a dwa,że omijam wszelkie sklepy szerokim łukiem. Wczoraj byłam pierwszy raz na zakupach od chyba dwóch tygodni ;p ...zakupy,zdecydowanie za duże słowo ... woda na dzisiejszy fitness i kawa do pracy ooo ...tyle !
    Nad talentem Twego małża już się nie raz wypowiadałam, więc napiszę tylko kolejne ...WOW !!! :)
    Kochana !!! Marzec !!! Tak myślę ...zdążę się finansowo odkuć i przyjadę na Śląsk :) Pozdrawiam gorąco ! :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że kochasz takie poudełeczka....beczka super, mąż zdolny i siostra chrześniaczki rónież....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  20. ta beczka to z kartonu? no co Ty!? o wow! mistrz ten Twój małż ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. to są błyszczyki? ja tego jakoś nie zauważyłam:/

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama z chęcią poszłabym na jakieś przedstawienie do teatru :)
    Zajrzę do empiku i poszukam puszek :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Fantastycznę beczkę zrobił M,wcale nie widać że to karton :O

    Jak będę w empiku to zerknę za tymi sercami
    :***

    OdpowiedzUsuń
  24. a Ty wiesz ze na swiej wiosce emipk mam to zajrze :D

    OdpowiedzUsuń
  25. o jaaa! rewelacyjna ta beczka!
    fajny pewnie taka sztuka... eh, poszłabym sobie na balet... tu mam możliwość tylko do Goerplitz iść, ale po niemiecku to ja nie rozumiem już prawie nic :(

    OdpowiedzUsuń
  26. sesja już w przyszłym tygodniu, a poszukiwania łóżka utknęły w martwym punkcie, przez tą sesję właśnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. coś wymyślę ;) a zła byłam już wcześniej, więc to była jedna kropla w morzu...
    chusteczki faktycznie elegancko wyglądają. mam nadzieję, że gatunkowo też są dobre (a nie chcę rozpakowywać). A że mój tato i dziadek używają materiałowe to prezent idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. czara to się dopiero wieczorem przelała... ale tego mi szkoda, bo dziecko bawić się nie może...
    niby to nie boli jak krokodyl paszczę zamyka, ale jednak Bartkowi się to niespecjalnie spodobało, jak góra wylądowała mu na palcu...

    OdpowiedzUsuń
  29. hihihi noo:)))) żem się wysiliła jaak nie wiem co;p
    Tak,przekaż proszę Essi że bym chciała do niej włazić
    nie wiem czy masz gdzieś tam mój mail:agnieszka.ki@mm.pl
    dziękówka:***

    OdpowiedzUsuń
  30. dzięki Beti :)
    a co do sesji to każda jest do przejścia, w końcu chcieć to móc ;))

    OdpowiedzUsuń
  31. chyba nie mam:( w ogóle mnie to blokownie troche utrudnia ,bo nie mogę znaleźć któy czyj w zakąłdce ,nic mi się nie aktualizuje a nowe się nawet nie wyświetlają:/ nie kumam tego:/

    OdpowiedzUsuń
  32. no o to chodzi,o to chodzi ,musze i ja wykminić jak to po porządkować żeby w miarę regularnie odwiedzać wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  33. w końcu od każdej reguły muszą być wyjątki ;)
    choć ja tam jestem zdania, że nie potrzeba Ci nic zrzucać ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Też tak myślę :)
    Zajrzałam do empiku na rynku i w galerii krakowskiej - puszek nie ma w ogóle :(

    OdpowiedzUsuń
  35. hej Beti wszystkiego dobrego w Nowym Roku wróciłam,..brakowało mi blogowania:)w Emipku takie cuda mają?

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie ma za co :) Krakowskie centusie zmiotły pewnie wszystko zaraz po tym, jak pojawiły się na empikowych półkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja to uwielbiam Bazyla w każdej postaci, to jest taki mój ósmy cud świata:)))

    OdpowiedzUsuń
  38. dlatego idę i bardzo się cieszę !!! co ma być to będzie.
    a rybki super! pazurki są takie fajne błyszczące do rzęs jakoś jeszcze nie zaryzykowałam

    OdpowiedzUsuń
  39. Twój mąż to jest jednak genialny, potrafi wszystko stworzyć :)
    Dobrze się tak odchamić raz na jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Beti dziękuję i trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  41. Beti przekonałaś mnie z tym starym wygodnym fotelem( hmm muszę kiedyś mieć taki) i tą kawą

    OdpowiedzUsuń
  42. zostałaś nominowana do Kreativ Blogger, szczegóły u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Hej Słonko ! Miło mi strasznie,że o mnie pamiętasz :********* żyję w takim tempie,że ledwo co mrugać mam czas ;/ zmarnowana już tymi nadgodzinami, kiedy wracam do domu, nie mam już ochoty na nic ;/ śpię jak dziecko(jeden plus całego tego kieratu;p) ... w wolnych chwilach między pacjentami staram się uczyć na jutrzejsze zaliczenie z ekonomii ;/ ale wiesz ...co to za nauka ;/ Pozdrawiam Cię serdecznie i pogodnego weekendu życzę ! :*********** ja zmykam do pracy - dziś już ostatni dzień po ponad 10h dziennie- nie wiem jakim cudem wytrzymałam te dwa tygodnie ;/ a jutro znowu na uczelnię ... marzę o porządnym wyspaniu się ....łoooo ale marudny mi komentarz wyszedł :D
    jeden plusik: udało mi się sprzedać na alle jedną, nie za tanią rzecz, więc trochę zł na konto wpadło :)))

    OdpowiedzUsuń
  44. też mam nadzieję, że szybko i bez śladu zniknie :) ale wyglądało to okropnie skora zeszła od razu eh :(

    OdpowiedzUsuń
  45. brzegi już się goją i te mniejsze ranki też najgorsza ta duża :( ślimaczy się mu to strasznie...

    tu przepis
    http://www.wielkiezarcie.com/recipe60805.html

    ale sama podstawa ciasta zrób tak
    1/2 kg mąki
    2 jajka
    1/3 kostki masła, margaryny albo oliwa
    2 łyżeczki proszku do piecz
    1-2 szklanki wody (zobaczysz jak gęste ci wyjdzie - ma być dość gęste)

    a gdybyś robiła na słodko to jeszcze cukier waniliowy i 3/4 szklanki cukru nie wychodzą za słodkie więc spokojnie można dżemik czy coś walnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  46. a zapomniałam maslo roztopić i wystudzić

    jajka ubić z cukrem a potem dodać resztę i zmiksować i dać temu odpocząć ok pół godzinki

    OdpowiedzUsuń
  47. ale super beczułka!!!pokaze Teresce,bo ona jest na etapie Kubusia Puchatka,wiec miód jak najbardziej na czasie;)

    OdpowiedzUsuń