czwartek, 15 kwietnia 2010

Deszczowo i smętnie...

"...od tygodnia leje w mym mieście,
ścieka wilgoć po sercu i palcie..."
Przeczytałam gdzieś, że 5 sekund przed katastrofą piloci zorientowali się, że do niej dojdzie.
Pięć sekund. Wydawało mi się, że to mgnienie, że nie zdążyli zrozumieć, poczuć strachu, przerażenia, pustki, że to dobrze, że tylko pięć sekund...
A potem pomyślałam o pasażerach tego tragicznego lotu. Czy oni wiedzieli?
Chyba nie...I pomyślałam sobie, że to dobrze, że nie wiedzieli... A jednak poczułam, że gdyby w takiej chwili dane mi było te 5 sekund świadomości tego, co za chwilkę nastąpi, to zdążyłabym jeszcze choć przytulić się do M. i wyszeptać, i usłyszeć "kocham Cię"...

Od wczoraj staram się unikać relacji telewizyjnych, radiowych, staram się zająć myśli czymś innym....Ale obejrzałam krótki reportaż o stewardesach, które zginęły w katastrofie i rozkleiłam się od nowa...Młode, piękne, zdolne dziewczyny, świat stał przed nimi otworem, miały przed sobą życie, marzenia...

Uciekam w świat książek, żeby już o tym wszystkim nie myśleć.
"Dziewice..." Szwai, choć z kompletnie innej bajki niż szalone serialowe, są wspaniałymi babami:)

38 komentarzy:

  1. Też gdzieś czytałam o tym,że wiedzieli,że się rozbiją.A pasażerowie podobno nie wiedzieli...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj nic nie napisałam,ale jutro mam wolny dzień,więc mam plan walczyć od rana.Zobaczymy jak mi pójdzie.
    Chciałam iść do Sądu,na stare śmieci,bo ostatnio spotkałam koleżankę i mówiła,żebym przyszła ich odwiedzić,ale nie wiem czy się wyrobię.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też wolałabym wiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. nawet jesli wiedzieli to uwierz mi,ze to sie dzieje tak szybko ,ze nawet nie zdazyli zrozumiec. ja mialam porobnie, zobaczylam samochod i stop. obudzilam sie dopiero w szpitalu. i tez sadze,ze to dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam również dziś o tym, aż ciarki mnie przeszły, nie wiem czy chciałabym wiedzieć, że za 5 sekund zginę...

    tak, rodzice nazwali maluszka Leon, ciężkie imię, ale to oni są rodzicami, a ja i tak do niego mówię chłopaku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam i pewnie nie bede miala :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki wypad na bank dobrze by mi zrobił,ale jak znam siebie to jak wyjdę to mnie z pół dnia nie będzie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też jakoś mniej oglądam TV. Nawet nie wiedziałam, że był protest pod Wawelem, heh.
    I też czytam. Drugą część Risy Green, "Opowieści z kołyski", śmieszne, polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wrrr, napisałam komentarz i gdzie on?? wcieło, albo cholernego kody nie zdąrzyłam wpisać, masz tę weryfikację obrazkową?

    Eh, już nie wiem co napisałam. Aa, że też tv nie oglądam, nawet nie wiedziałam, że protest pod Wawelem był. A i że też czytam. "Opowieści z kołyski", śmieszne, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  11. o matko, widzę jednak mój poprzedni komentarz, oj, będziesz miała teraz 3 moje komenty?? Heheh.

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo nie mam :) stwierdziłam,ze i tak sie zobaczymy dopiero za 2 miesiace, wiec nie szukałam specjalnie hehe ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana mi sie wydaje ze jak wiesz ze zginiesz to 5 sekund to wiecznosc!!!!!!!!!!! odlicz 5 sekund i wyobraz sobie to !!!! u nas dzis piekna pogoda wyszłam do parku i sie wyłączyłam...o dziwo w parku jakby inny świat..ludzie na ławkach na rowerach, rolkach, dzieci rozesmiane, wiewiorki, młodzi ludzie na ławkach przytuleni, wszystko takie normalne, jakby sie nic nie wydarzyło...można było złapac oddech....wyciszyć mysli...siebie...

    OdpowiedzUsuń
  14. a wiesz co sobie jeszcze pomyślałam że poczuli się jak wtedy tamci ludzie zamordowani w Katyniu...oni tez wiedzielei ze za kilka sekund umra...

    OdpowiedzUsuń
  15. na szczęście wiekszość czasu spędzam w pracy ( a tam niezły sajgon )i nie mam czasu myśleć o tej tragedii. Może o i lepiej...
    a u mnie śliczna pogoda zrobiliśmy porządek w ogródku : koszenie trawy i żywopłotu posianie kwiatków
    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  16. dziekuje baaaardzo :** juz wysyłam maila :))

    OdpowiedzUsuń
  17. mógłby się ten deszcz już skończyć! porażka jakaś... ja uciekam od tego w zabawę z Nikosiem ;) ale i tak radio albo tv leci i nie ma siły żeby czegoś nie obejrzeć! w tej chwili oprócz smutku czuję też wstyd za moich rodaków...

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tego deszczu podoba mi się Twój parasol. :) 5sekund to nawet nie wiedziałabym o czym myśleć ale pewnie wystarczająco dużo żeby pomyśleć o bliskich. :(((

    OdpowiedzUsuń
  19. nie Beti za ciezzki temat na noc dla mnie.... a jeszcze sama z Jaskiem jestem...naładowałam mu wody herbaty, pączków kanapek i słodkosci i poszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ide cos sama zjesc włącze tv ale jakis film i jeszcze posiedze chwile, myslami jestem przed Pałacem z łukaszem....

    OdpowiedzUsuń
  21. ja cos utknelam przez to wszystko w drugiej części Dziewic...ale masz race są boskie babki...:***

    OdpowiedzUsuń
  22. z takim ładnym parasolem to ja bym się nawet cieszyła z deszczu ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. :(( 5 sekund....strachu,chciałabym tak jak Ty,być z kimś mi najbliższym...

    OdpowiedzUsuń
  24. dalej rozmyślamy,smętnie jest....bardzo...oglądam nagranie i widzę na nim dziwne rzeczy,chyba wariuję:(
    Dziękuję Ci Kochana za kartkę z pięknymi słowami..się popłakałam:***************

    OdpowiedzUsuń
  25. ale to ze wzruszenia,bo ja się jakaś wrażliwa mocno zrobiłam ostatnimi czasy,bardzo Ci dziękuję,bardzo mi miło bo wiem,że myślałaś o mnie:***********

    OdpowiedzUsuń
  26. na Cyprze w sobote padalo! i do wczoraj byla pochmurna pogoda! tak samo jak moj nastroj, zgraly sie... my chcielismy w przyszlym roku robic kurs na stewardow...

    OdpowiedzUsuń
  27. jutro Ci opowiem o tym:*****idę spać bo się wykończę:**

    OdpowiedzUsuń
  28. trzymaj się i uciekaj w książki :* jeżeli masz tak bardzo to wszystko przeżywać...

    OdpowiedzUsuń
  29. Jednak się nigdzie nie wybrałam,bo niedawno wstałam i zanim bym wyszła to wiesz;)
    Miłego dnia:*

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę się wybrać w końcu do ikei choć daleko mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ostatni raz go obcinaliśmy w październiku (żeby nie marzł zimą)i przed Wielkanocą, ale tak co 3 miesiące jeśli jest ciepło go obcinamy

    OdpowiedzUsuń
  32. 5 sekund to było mgnienie...choć i może ich najdłuższe 5 sekund w życiu? nie wiem, mam nadzieję, że nie sie nigdy tego nie dowiem...

    OdpowiedzUsuń
  33. parasol piękny!
    według tych czarnych skrzynek to wzsyscy wiedzieli,że zginą...ponoć zapis jest dramatyczny,ale prokuratura go nie ujawni....

    OdpowiedzUsuń
  34. Też staram się unikać relacji. Po pierwsze, ze ciągle mnie rozklejają, a po drugie, nie mogę już znieść tych kłótni - Wawel, nie Wawel. To jest żałosne. Piękny parasol :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja sobie nie mogę tego wyobrazić że oni widzieli śmierć tuż przed wypadkiem....tak poczta szybko działa:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja jeszcze 5-7 minut i się dowiem czy ten kolor koło trufli leżał :DDD

    OdpowiedzUsuń