piątek, 2 kwietnia 2010

Jajecznie (a potem dupa rośnie)...

Pewnie nie powinnam być zaskoczona ( bo kwiecień-plecień), że...zaskoczył mnie dziś śnieg. ŚNIEG! I w zasadzie zaskoczona nie byłam, już prędzej wściekła. Pół poranka spędziłam na poszukiwaniu parasola, bo najpierw padał deszcz. Przeryłam pół chałupy, uczyniłam spustoszenia wielkie i w zasadzie zniweczyłam cudny domowy przedświąteczny porządek, zanim nie doszłam do jedynego słusznego wniosku, że wszystkie trzy moje ikeowe parasole wozi mój małż w samochodzie. A więc w tej chwili są dla mnie nieosiągalne. Co prawda swego czasu sama je w samochodzie zostawiłam, ale wnerw mam na małża, bo tak mi wygodniej ( jestem żoną przestraszną).
A powinnam była przewidzieć zmianę pogody ( choć właściwie czemu? - żaden tam ze mnie Kret czy insza pogodynka), darować sobie nerwy i bezowocne poszukiwania parasolowe i poszukać raczej czapki i rękawiczek, bo ledwie wystawiłam nos za próg, z nieba zaczęły walić wielkie płaty śniegu i zrobiło się zimno:/
Siedzę i rozgrzewam się gorącą kawą i zbieram siły, bo przed nami wielkie pucowanie akwarium. Wielkiego. Pewnie jak zwykle pół dnia zajmie nam samo wyłapanie rybek, bo spryciule z nich i cwaniaki straszne:)
Miłego dnia, kochane:***

19 komentarzy:

  1. ile jaj !! :)))
    u mnie ani śniegu ani deszczu fjuuuu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co nie ? zarobiłam nic nie robiąc w ciągu dwóch tygodni 70 zł :D
    moja Izka właśnie prosiła mnie o wytypowanie sześciu licz ! skreśli je i w razie co podzieli się wygraną hehe :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. uuu ... pucowanie akwarium to robota dla mojego taty- On twierdzi,ze się przy tym relaksuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jej ale dużo jajek ;P u mnie chyba tylko prawdziwe, czekoladowego nie widziałam ;)
    Na razie u mnie śniegu nie widać, ale nawet nie straszcie dziewczyny, bo ja wszystko co zimowe już pochowałam głęboko i nie mam zamiaru wyciągać na nowo..:|

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też śnieg padał, ale co to za śnieg, pięć minut i po wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  6. we wro tez snieg....a filizanke kupilam mamie na urodziny :))) ja uwilbiam filiżanki pod każda postacia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to bym po prostu zamarłabym albo nie wiem co, jakbym zobaczyła śnieg za oknem. U mnie mżawka... ggggrrrr...

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też śnieg dzisiaj rano padał:/

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, jajowe szaleństwo! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a te drugie to Ty sama zrobiłaś?? jenyyyy jak dużó tych jajec:)))))):**

    OdpowiedzUsuń
  11. Betti,najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt,smacznego jajeczka;)bardzo mokrego poniedziałku no i spotkania z Zającem;))))buziaczki:*

    OdpowiedzUsuń
  12. oczywiście możesz liczyć na piękną karteczkę ze Szkocji:)wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja nie mam ani jednej parasolki :P po prostu nigdy nie lubiłam ich dzierżyć w dłoni :) wolę moknąć :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Snieg??? ale jak to??? miala padac, ale nie sypac!!! ja bym to gdzies zglosila!:P czemu ta jajca takie kanciaste?;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Betinko moja kochana :**** Pogodnych, smacznych i wesołych Świąt Ci życzę :)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Spokojnych i slonecznych swiat!

    OdpowiedzUsuń