środa, 17 marca 2010

Bezsenność w Rudzie:/

Za mną koszmarna noc, oczywiście nieprzespana:/ Czuję się jak flak sflaczały, dla większego efektu przejechany przez walec drogowy. Przed chwilą ziewnęłam sobie tak solidnie, że aż coś chrupnęło i zaistniała całkiem realna obawa, że moja własna paszczęka dolna wypadnie z zawiasów i zwiśnie zwisem swobodnym, acz bolesnym. Na szczęście tak się nie stało;)
Czekam z utęsknieniem na powrót małżona marnotrawnego i spadam do wyrka w nadziei, że bezsenny koszmaron się dziś nie powtórzy.
Na fotkach małżowska dłubaninka:)

54 komentarze:

  1. ale masz zdolnego małża :)
    wyśpij się dobrze - od soboty wiosna

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj współczuję! Brak snu jest koszmarny, męczący i absolutnie nie do zniesienia. Wyśpij się dziś kochana!

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo,a dlaczego nie spałaś.....?bidulko!ja tam spać moge zawsze i wszędzie;)))to plus posiadania dziecięcia i pracy na zmiany;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurcze to co sie dzieje,ze spać nie mozesz?? MĘŻU Twój jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nieee mamy większe,na samo wykupienie mieszkania potrzebujemy na zaraz tyle a poza tym o jakieś 100 tysięcy więcej :/
    Ty wiesz co...Kamie się roaming nie włączył:/ ale jestem zła...miał się włączyć po przekroczeniu granicy...doładowaliśmy jej telefon a tu dupa:/

    OdpowiedzUsuń
  6. tu już się zadomowiła na dobre tak więc wystarczy .trzeba ją teraz rozrzucić po swiecie

    OdpowiedzUsuń
  7. Dżisus ...jak ja Cię rozumiem :(((

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj już o niebo lepiej ! :) zupełnie inny człowiek :)
    teraz czekać tylko aż mnie znowu dopadnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe jeszcze;P Beatko to chyba taka noc jakaś ,mój Jarek też cała noc przełaził:/ masakra.....

    OdpowiedzUsuń
  10. Co nie ? się sypiemy :D
    a małżon gdzie tak późno łazi, co ? i co dobrego mu zapodasz na kolację ? :>

    OdpowiedzUsuń
  11. wykupienie naszego nie kosztuje dużo,coś ponad 20 tysiecy ale my musimy spłacić siostrę bo zaczyna się robić nieciekawie;/ Najlepiej w ciągu kilku miesięcy bo inaczej rzucę to wszystko i wynoszę się stąd....

    OdpowiedzUsuń
  12. Bueheheheh ! i bardzo dobrze ! ;p fajne są te pojemniki :D a kiedyś nawet byłam na pokazie :D hehe ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. oj rozumiem Cie, ja dzis śnięta jak pijany komar :/

    OdpowiedzUsuń
  14. tylko kto mi go da:/ nie wiem nie wiem.....mam w głowie burzę mózgu...nie da się uczciwie dorobić w tym kraju,normalnie sie nie da

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z nd/pn męczyłam się z spaniem ;/ straszna jest bezsenność... może to przez zbliżającą się wiosnę?

    Beti wspaniale piszesz !!!! :) a mąż widzę, że też bardzo zdolny :D

    OdpowiedzUsuń
  16. no to prawda...straszne że człowiek robi co może a i tak d*** z tyłu;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie powinnam pisać mgr ale moje lenistwo mi to utrudnia ;) Wszystko jest ciekawsze :D sprzątam dużo, gadam z Guciem ;) biegam za nim, oglądam przeróżne strony w necie a mgr leży... a obrona ma być w lipcu ;/ Echhh no muszę w końcu ruszyć główką i zacząć pisać dalej ;)))))

    w KG bardzo mi odpowiadała forma blogowania oraz to że KG był troszkę anonimowy... nie mogę się przekonać do blogspota a po za tym chyba potrzebuję małą przerwę wpisaniu bloga i uzewnętrznianiu się bo jak czasem czytam niektóre komentarze to bardzo mi się odechciewa.....

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękują raz jeszcze kochana;) Oj, brownies to bym zjadła;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie zniknę bo tu dużo bliskich mi osób :D :*

    OdpowiedzUsuń
  20. To spokojnej nocy, i snu :* a moje miłości to pewnie niedługo będą już inne, bo filmów do obejrzenia mam sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zjem każdy hochlandowy serek oprócz topionych :D bo nie przepadam ! a tak to wszystko jak leci ;p
    właśnie wyszłam z wanny ...ach jak pachnąco ! troszkę ! bo i tak "mam na sobie" to COŚ z apteki ;/ jeszcze tubki nie muszę wyciskać ale pomału pomału ...:(

    OdpowiedzUsuń
  22. o jessssu...dyndająca??? no to już rzeczywiście skrajna nyndza:/

    OdpowiedzUsuń
  23. Boska jak zwykle ta dłubanina:)
    Wizyta w porządku,łuk wymieniony:)
    Mam nadzieję,że uda Ci się wyspać porządnie:*

    OdpowiedzUsuń
  24. ale ten Twoj mezus zdolniacha!

    OdpowiedzUsuń
  25. no i znow musze napisac jakiego zdolnego masz malzona!!! :) ja zazwyczaj jak ziewam to wlasnie tak bolesnie, potem przez 2 minuty nie moge szczeki naprostowac :///

    OdpowiedzUsuń
  26. całkiem całkiem ta dłubaninka :)
    W urzędzie powinni każdemu kto wchodzi do owego budynku dawać po setce na odwagę i rozluźnienie ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. twój małżonek ma zdolności artystyczne:)tak egzamin zdany:)

    OdpowiedzUsuń
  28. a cóż to takiego robiłaś po nocy że nie spałaś ? :)
    ma sobie ten Twój marnotrwany talent !

    OdpowiedzUsuń
  29. o masz...a co to się stało, że taka zjechana jesteś? znam to uczucie chrupnięcia...zresztą mojej siostrze kiedyś wypadła szczęka z zawiasów i to wcale śmieszne nie jest...boli jak diabli ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam takie małe, niedyskretne pytanie :) nie myślałaś nigdy o tym, żeby zająć się "zawodowo" pisaniem? Np. do jakiegoś dziennika, tygodnika, miesięcznika? Masz świetny styl, lekki, zabawny, bardzo przyjemnie się czyta Twoje posty :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzień dobry :***
    jaka pogoda na Śląsku ? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Powinnaś ! Ja sobie przypomniałam Twoje słowa: "A patrzysz pod nogi ? " ;p
    to naprawdę niewiarygodne ! bo gdybym o tym nie myślała, to ok ...po prostu miałam szczęście . Ale ja idę ulicą , myślę o Tobie i o tym właśnie jak było by miło znaleźć banknot, a za jakieś 20 minut mam dodatkowe 50 zł w portfelu :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie to w taką pogodę nosi ...gdzieś bym poszła, pospacerowała,ale sama ? :(
    Dlatego też leżę sobie, klikam tutaj,piję kawkę, leci muzyczka i czytam SENS :>

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja niby miałabym gdzie,ale to miejsce pełne wspomnień ;/ więc wolę nie ... przynajmniej jeszcze nie :>
    maluję paznokcie,ale na razie tylko bezbarwnym ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. Koniecznie pokaż ! skomponuj z jakimś pierścieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  36. nie zazdroszczę Ci tej bezsenności, chociaż ostatnio w miarę szybko zasypiam, ale i tak mam za mało tego snu, właśnie trzasnęłam sobie popołudniową drzemkę, ale niestety nie było mi dane długo pospać, bo telefon mnie obudził...

    OdpowiedzUsuń
  37. Ano pewnie ! Jak nie ma odprysku to szkoda zmywać :)
    zastanawiam się gdzie jest Aga ? :( cały dzień jej nie ma :( hmmm ...

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziękuję bardzo za kartkę i przepiekne życzenia!!! Dziś dostałam. Buziaki ode mnie i Zosi:)**
    P.S. juz nastrój lepszy, choc pewnie po kolejnej ciężkiej nocy może rano być nie ciekawie, eh.

    OdpowiedzUsuń
  39. Masz rację, zrobienie z przyjemności zawodu często kończy się źle. Pozostaje mi zatem zadowolić się Twoimi postami na blogu ;) Tak, filiżanka jest taka romantyczna, dlatego mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Cisza :( a już pisałam jednego sms-a to nie chciałabym się teraz narzucać :( może na wieś pojechała i późno wróci ! ???
    na co się wymieniłaś dziś?;p

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak dają to bierz :D przecież to nie Twoja wina,że przybrała na wadze ...a co się ciuchy mają marnować ;p Ty wynosisz, a u niej pewnie by leżały i kurz zbierały :>

    OdpowiedzUsuń
  42. Teraz to się we wszystkim chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  43. widać, że Twój mąż ma złote ręce;))))

    OdpowiedzUsuń
  44. Zawsze tak mam przed urodzinami-na refleksje mnie nachodzi;)
    A ty jak?Wyspana??;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj,ja też:)Jutro miałam sobie zamiar dłużej pospać,ale brat mnie właśnie męczy,żebym mu rano wstała i jakieś wysokobiałkowe śniadanie pomogła zrobić,więc chyba nie mam wyjścia i będę musiała się wcześnie zerwać;(

    OdpowiedzUsuń
  46. 5:15,co to za masakryczna pora??
    Teoretycznie to on powinien mi zrobić takie śniadanie,ale nie wymagajmy cudów;)
    A on jest na diecie właśnie wysokobiałkowej,ma etap chodzenia na siłownie i "pakowania".;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Oooo,to z Ciebie taka naprawdę dobra żona jest:)My ostatnio o tym rozmawialiśmy w pracy(o robieniu kanapek do pracy)i ja nie wiem jak to ze mną będzie;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam nadzieję,że jakoś dam sobie z tym radę:)Ja generalnie to podziwiam kobiety,które wstają rano ze swoim mężami i fajne to wszystko:)Ale ja tak strasznie lubię długo spać;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja też znikam:)
    Kolorowych snów:*

    OdpowiedzUsuń
  50. ale masz małża zdolnego :))

    OdpowiedzUsuń
  51. Beti,kochana,dziękuję ślicznie:****

    OdpowiedzUsuń
  52. bez wątpienia tak :) to co jest dzisiaj to już normalnie wiosenna bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Z Agą oki ! :* zadzwoniłam w końcu, bo już prawie na zawał zeszłam :D

    OdpowiedzUsuń